Jakiś czas temu popełniłem sesje z ludzmi z Velvet Salsa. Zdjęcia wykonywałem w starym Quality Hotel przylegającym do Central Station w Glasgow.Swoją drogą daleko temu hotelowi do “Quality”
Fotki zbiegiem okoliczności trafiły do szuflady, ale dziś jest czas na ich przewietrzenia. Sesja była testem mojej nowej zabawki… chyba sie spisał.
Coś mi się wydaje że to najlepszy DC jaki zrobiłem do tej pory. Poniekąd zabierałem się za niego kilkukrotnie ale jakoś klimatu nie miałem. Ale ostatecznie (jak obiecałem ) jest.
Tradycyjnie interpretacja dowolna.
Poniekąd inspirowałem się przy tej fotce muzyką z nowej płyty Guns N’ Roses (uwielbiam piosenke if the world) Ale najbardziej pasuje do niej pieśń poniższego zespołu:
Dziś wrzucam coś z szuflady z racji że pojawiły się plotki o mojej rychłej śmierci tuteż daje znać jest ze mną wszystko OK. :)))
Ostatnie pare dni trochę towarzysko spędziłem w towarzystwie różnymi ludzmi, w różnych miejscach… w każdym z tych spotkań było coś na temat wody i butelek (nie rzadko ich opróżniania) zresztą co wam będe mówił sami wiecie jak to jest.
Nie rozpieszczam z częstotliwością wrzucania bieżących zdjęć prawda? A jest ich troche i będą do wglądu już niebawem. Między innymi nowe DC- czyli kolejna część trylogii ‘Dla Ciebie’, nowa panorama z Arthur Seat oraz coś na temat drogi. Szczegóły niebawem.
A i byłbym zapomniał! Chciałbym Wam polecić film autorstwa mojej dobrej znajomej Uli Kocoł. Dla mnie bomba …i muzyka prze fajna zobaczcie sami.
“Mógłbym Ci napisać wiersz,
Zupełnie niezły wiersz,
Lecz musi mi się chcieć!
Nakręcić móglbym film,
Obsadzić Ciebie w nim,
Lecz musi mi się chcieć!
I nawet gdybym chciał,
Pokazał bym Ci raj,
I każdą inną, każdą inna rzecz… ”
Ale mi się nie chce … ale mi sie nie chcę …nic mi się dziś nie chce… naprawde nie chce mi sie nic.
Ręce mam w kieszeniach reszta bez znaczenia… kiedy nie chce mi sie Nic!
Zdjęcia robiła mi Agnieszka (ta z wcześniejszych zdjęć mojego bloga…) Fajnie wyszły
A to zdjęcie poniżej ma swoją własną Historię.
Chyba pierwszy raz podjąłem się wykonania zdjęcia, które mi się wcześniej przyśniło.Jak to w snach bywa … nie zawsze pamiętasz każdy drobny szczegół, ale mniej wiecej w takim kształcie je widziałem i straszliwie jest mi ono bliskie.
Dziś jest refleksyjnie… bo wakacje dają wiele okazji do refleksji. W zasadzie bardzo lubie tego typu zdjęcia i nie potrafie jakoś mądrze wyjasnić dlaczego. Po prostu są dla mnie magiczne i nie ma tu nic do tego, kto sie na nich znajduje. Są niedopowiedziane, nie do powtórzenia i strasznie ciemne… no ale kto powiedział że wszystkie zdjęcia muszą byc poprawnie wykonane?
Bawcie oko…
Rzecz ma sie o WestEnd Festival w Glasgow. Pogoda dopisała.W sumie pierwszy raz byłem na paradzie, więc w sumie wielkość tej parady przerosła moje wyobrażenie… Super i pare nowych znajomości.
Na parade zaprosili mnie chłopaki z www.velvetsalsa.co.uk
Przeprowadziłem się znów… ale w sumie nie wiele się otoczenie zmieniło…ten sam współlokator, ‘park’ tuż przed drzwiami, dzielnica jedynie inna… no i jak to czesto bywa w trakcie przeprowadzek i po - permanentny brak czasu na focenie do fotobloga.
Obiecuje poprawe!
UWAGA Klikamy na fotke i widzimy ją w wesji panoramicznej…
Ostatnie komentarze